Marzec już, a śnieżne ptaki wciąż na warsztacie od rzeczy.
Ale muszę przyznać, mimo iż z utęsknieniem czekam wiosny,
szycie tych nielotów sprawia mi ogromną przyjemność :)
...od tych rzeczy, które początek wzięły w mojej głowie i którym nadałam postać całkiem materialną :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dekoracje. Pokaż wszystkie posty
środa, 7 marca 2012
środa, 14 grudnia 2011
stosy śnieżnych ptaków szyję :)
W te święta na mojej choince, która nie wiadomo jeszcze jaką postać przybierze w tym roku (w zeszłym zaszczytu dostąpił koci drapak w kształcie drzewa :)) oraz na choinkach moich znajomych i rodziny pojawią się śnieżne ptaki vel (nieskromnie) białe kruki :)
Wytwórnia pracuje na pełnych obrotach. Gotowe ptaki chętnie do zdjęć pozują. Drzewko iglaste i nie- (jako statyści) też się znalazły. Tylko śniegu wciąż brak...
Wytwórnia pracuje na pełnych obrotach. Gotowe ptaki chętnie do zdjęć pozują. Drzewko iglaste i nie- (jako statyści) też się znalazły. Tylko śniegu wciąż brak...
poniedziałek, 26 września 2011
la ptok
ten wzór czekał w mojej głowie na specjalną okazję :) miał się pojawić na torbie na lapka...
pomysł wziął się z prostej historii, a w zasadzie nawet nie z historii a zasłyszanego dawno temu określenia na notebook-a/laptop-a, któtre zwykł był używać mój przyjaciel, Żaba.
los widać jednak chciał by la ptok ujawnił się w pierwszej kolejności w nieco innej odsłonie...
poszybował do mojej ukochanej siostry, Niny, na poduszce... i chyba się spodobał :-)
wzór raczej mi jeszcze trochę potowarzyszy, bo ja też go lubię (a pomysły w głowie na jego wykorzystanie się cudownie rozmnażają :-))
tu dla odmiany pomagała Matylda ;-)
pomysł wziął się z prostej historii, a w zasadzie nawet nie z historii a zasłyszanego dawno temu określenia na notebook-a/laptop-a, któtre zwykł był używać mój przyjaciel, Żaba.
los widać jednak chciał by la ptok ujawnił się w pierwszej kolejności w nieco innej odsłonie...
poszybował do mojej ukochanej siostry, Niny, na poduszce... i chyba się spodobał :-)
wzór raczej mi jeszcze trochę potowarzyszy, bo ja też go lubię (a pomysły w głowie na jego wykorzystanie się cudownie rozmnażają :-))
tu dla odmiany pomagała Matylda ;-)
piątek, 22 kwietnia 2011
Zakurzyło się!
Święta już za chwilę. Jechałam wczoraj do znajomej... jakoś głupio tak z pustymi rękami...
To pojechał ze mną Pan Kurczak :)
A dziś usiadłam i rozrysowałam sobie dalsze kurczacze towarzystwo.
Przedstawiam z nieskrywaną przyjemnością wszem i wobec, "He's here, He's here! (a raczej: She is)" - Kura Nioska :)
To pojechał ze mną Pan Kurczak :)
A dziś usiadłam i rozrysowałam sobie dalsze kurczacze towarzystwo.
Przedstawiam z nieskrywaną przyjemnością wszem i wobec, "He's here, He's here! (a raczej: She is)" - Kura Nioska :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)











