Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filclampa. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą filclampa. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2012

wygląda jak zadowolona Klientka i kreatywna osoba w jednym :)

Jest mi przeokropnie miło, bo kolejna filclampa trafiła w naprawdę fajną przestrzeń.
Tym razem to RzeczyWiście w rozmiarze L. Sporo się przy niej naszyłam :)

A o czym mowa, możecie podejrzeć na blogu Lasche Junk: 
http://laschejunk.blogspot.com/2012/02/dom-sypialnia-gosci.html

Gratulacje Lasche z okazji stworzenia takiego inspirującego miejsca! :)

foto: Lasche, z bloga http://laschejunk.blogspot.com

czwartek, 29 grudnia 2011

niedziela, 25 września 2011

są też pandy, które świecą

dzisiaj zakończona została rzecz na specjalne zamówienie pewnej młodej damy, która bardzo lubi zwierzęta, a w szczególności kungfu pandę :)

jak się domyślacie, miał zatem powstać niedźwiedź, który świeci. podjęłam rzucone przez 9-latkę wyzwanie ;) i...

rzeczywiście są pandy, które świecą (oraz, które potrafią przypomnieć po dłuższym czasie nicnierobienia, jak przyjemnie jest stworzyć coś nowego :))

















Przyznacie, że to Panda bez wątpienia. Mimo to, Franek oczywiście próbował mnie przekonać, że to ostryga, no w ostateczności małż :)))

środa, 17 sierpnia 2011

Spóźniona fotorelacja

no dobrze, mikrofotorelacja ;) ...z nowego miejsca zamieszkania filclampy :)

czyli dowód rzeczowy, że rzeczyWiście po raz kolejny opuściły dom rodzinny,
i dodatkowa satysfakcja dla mnie, że trafiły do ciekawej przestrzeni  :)
(MarQs -  dzięki za zdjęcia! Adaś, dzięki za nieocenioną współpracę  podczas dostawy! ;))

Foto: MarQs





czwartek, 28 lipca 2011

rzeczyWiście!

Nie jestem specjalistą od identyfikacji wizualnej, grafik też ze mnie raczej marny był zawsze... ale i tak widok pierwszej, jeszcze ciepłej metki cieszy jak nie wiem co :)))















A zaszczytu noszenia tejże pierwszej dostąpi ta oto Filclampa w wersji zielonej:

I trzymajcie kciuki coby progi me udało jej się koniec końców opuścić, bo trochę przez moje ostatnie pracowe i inne perypetie opóźniłam jej produkcję... ;)

czwartek, 21 lipca 2011

nowa miłość - niecałkiem biały filc

trochę się bałam nowego materiału, który zamówiłam, bo okazało się, że przyjechał z dużą zawartością ciemnych, wręcz czarnych nici (całkiem inaczej niż w tym, z którego powstała lampa-ryba)... pomyślałam, odesłać...? nie opłaca mi się - koszt przesyłki będzie za wysoki... trudno, może przyda się do powycinania jakichś małych elementów z tych lepszych miejsc...

w zeszłym tygodniu, zrobiłam jednak drugie podejście i zrobiłam z niego filclampę i teraz im dłużej na nią patrzę tym bardziej mi się podoba :-)

wymaga jeszcze dopracowania system mocowania oprawki na żarówkę, tak aby świeciła również najwęższym kręgiem, ale i tak już kocham ten materiał i to jak zachowuje się po podświetleniu...

dziś dodatkowo dowiedziałam się, że ten filc powstaje z odpadów z fabryki mebli

przedstawiam Wam zatem ekologiczną / z odzysku filclampę w wersji "zima w mieście" ;-)


środa, 6 lipca 2011

nadeszła wiekopomna chwila... :)

Duma mnie rozpiera, że nie wiem :)

bo oto moje Rzeczy  ujrzą światło dzienne i pójdą w plener i będzie je można oglądać, dotykać, testować i kupować :))) A wszystko to odbędzie się... tam tara dam:
w Strefie Folkdesignu podczas ETNOwarsztatów na Szlaku Tradycyjnego Rzemiosła w Wygiełzowie (ok. 40 km od Krakowa) :)

Jeśli macie więc wolną niedzielę 17 lipca i zachce Wam się akurat odwiedzić Małopolskę przypadkiem ;) to ZAPRASZAM! :)
A jak ktoś nie może, to niech kciuki trzyma coby 17 pogoda dopisała i impreza się udała! O! 

No... i z tej to okazji siedzę teraz i złoRZECZę bo produkcja ruszyć pełną parą musi ;)
I ruszyła :) oraz... powstała nazwa dla całego projektu lampowego: rzeczywiście! :)
















A tu jeszcze oficjalna strona całej akcji: http://www.szlakrzemiosla.pl/s/wydarzenia/mode/article/id/99
Będzie się działo mnóstwo fajnych rzeczy dla dużych i małych :) Mam więc nadzieję, że do zobaczenia! :)

sobota, 9 kwietnia 2011

The very first Lampa :)

Filc przyjechał!!! Dla mnie to niemal jak święto narodowe :)
...i jak widać, radość nie tylko mnie ogarnęła:
























Lampa in progress :)

 I efekt końcowy :)