Naszło nas na wykańczanie mieszkania po dwóch latach :)
Stąd też rzeczy moje odłożone w kąt zostały, ale ale... na ich miejsce rzeczy wspólne wytwarzać zaczęliśmy :)
Czy moje własne, czy wspólne, robienie rzeczy własnymi ręcami niesomowicie dodaje energii.
A rzeczy o których piszę przetworzone zostały ze skrzynek na jabłka (zakupionych w stolicy jabłczanej Polski - okolic Grójca) oraz z szafek z IKEA, które w oryginale nieco nas drażniły swoją jesionowatością.
No i oto one, brand new szafki do salonu, włala!:
...od tych rzeczy, które początek wzięły w mojej głowie i którym nadałam postać całkiem materialną :-)
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z odzysku. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą z odzysku. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 27 listopada 2011
czwartek, 21 lipca 2011
nowa miłość - niecałkiem biały filc
trochę się bałam nowego materiału, który zamówiłam, bo okazało się, że przyjechał z dużą zawartością ciemnych, wręcz czarnych nici (całkiem inaczej niż w tym, z którego powstała lampa-ryba)... pomyślałam, odesłać...? nie opłaca mi się - koszt przesyłki będzie za wysoki... trudno, może przyda się do powycinania jakichś małych elementów z tych lepszych miejsc...
w zeszłym tygodniu, zrobiłam jednak drugie podejście i zrobiłam z niego filclampę i teraz im dłużej na nią patrzę tym bardziej mi się podoba :-)
wymaga jeszcze dopracowania system mocowania oprawki na żarówkę, tak aby świeciła również najwęższym kręgiem, ale i tak już kocham ten materiał i to jak zachowuje się po podświetleniu...
dziś dodatkowo dowiedziałam się, że ten filc powstaje z odpadów z fabryki mebli
przedstawiam Wam zatem ekologiczną / z odzysku filclampę w wersji "zima w mieście" ;-)
w zeszłym tygodniu, zrobiłam jednak drugie podejście i zrobiłam z niego filclampę i teraz im dłużej na nią patrzę tym bardziej mi się podoba :-)
wymaga jeszcze dopracowania system mocowania oprawki na żarówkę, tak aby świeciła również najwęższym kręgiem, ale i tak już kocham ten materiał i to jak zachowuje się po podświetleniu...
dziś dodatkowo dowiedziałam się, że ten filc powstaje z odpadów z fabryki mebli
przedstawiam Wam zatem ekologiczną / z odzysku filclampę w wersji "zima w mieście" ;-)
wtorek, 29 marca 2011
Odsłona pierwsza - I stała się jasność...
Podczas realizacji jednego z największych dotąd moich projetów - naszego (mojego i Pana Lenowaka) mieszkania - uparcie poszukiwaliśmy lamp blaszanych, takich kojarzących się z fabrykami / starymi zakładami produkcyjnymi... Szukaliśmy w Internecie, bo wydawałoby się, że tu znaleźć można najłatwiej. Poszukiwania przyniosły efekt jedynie wirtualny - w postaci zdjęć, głównie z francuskich magazynów.:http://rudeludzie.blox.pl/resource/lampy.jpg Do tego kilka namiastek tego czego szukaliśmy, ale nie chodzi o to żeby zadowalać się zamiennikami, którym zawsze brakuje "naturalnego/autentycznego" wykończenia, i które nigdy nie będą wyglądały tak jak wyglądałby oryginał :)
Zdjęcia pozostawały tylko zdjęciami, a zamienniki kłóciły się z moim poczuciem estetyki... szukaliśmy więc dalej, aż trafiliśmy na targ w Słomczynie i tak koncepcja oświetlenia w mieszkaniu zmieniła się pod wpływem chwili :)
Giełda w Słomczynie to teren przeogromny, lepiej znać plan sytuacyjny i wiedzieć jak się poruszać gdy chce się coś konkretnego tam znaleźć. My planu nie znaliśmy, stąd - jak to zwykle w takich razach bywa - zaczęliśmy od d... strony i w ten oto sposób przeszliśmy całą cholerną giełdę w szerz i wzdłuż zanim trafiliśmy do sektora ze starociami... :)
I kto wie... być może to właśnie zmęczenie, trwającą lata świetlne podróżą, powodowało mną gdy oznajmiłam Panu Lenowakowi "ten odkurzacz będzie świecił!" :)
Design z odzysku - Lampa wisząca
Baza projektu: Odkurzacz Omega (najprawdopodobniej pamięta lata 60.)
Zdjęcia pozostawały tylko zdjęciami, a zamienniki kłóciły się z moim poczuciem estetyki... szukaliśmy więc dalej, aż trafiliśmy na targ w Słomczynie i tak koncepcja oświetlenia w mieszkaniu zmieniła się pod wpływem chwili :)
Giełda w Słomczynie to teren przeogromny, lepiej znać plan sytuacyjny i wiedzieć jak się poruszać gdy chce się coś konkretnego tam znaleźć. My planu nie znaliśmy, stąd - jak to zwykle w takich razach bywa - zaczęliśmy od d... strony i w ten oto sposób przeszliśmy całą cholerną giełdę w szerz i wzdłuż zanim trafiliśmy do sektora ze starociami... :)
I kto wie... być może to właśnie zmęczenie, trwającą lata świetlne podróżą, powodowało mną gdy oznajmiłam Panu Lenowakowi "ten odkurzacz będzie świecił!" :)
Design z odzysku - Lampa wisząca
Baza projektu: Odkurzacz Omega (najprawdopodobniej pamięta lata 60.)
Etykiety:
eko,
lampa,
odkurzacz,
rzeczywiście,
z odzysku
Subskrybuj:
Posty (Atom)





